Publikacje Mikołaja Krasnodębskiego
  rec. Barbara Kiereś, O personalizm w pedagogice
 




Mikołaj Krasnodębski

 

 

Recenzja książki Barbary Kiereś, O personalizm w wychowaniu. Studia i szkice z teorii wychowania, Lublin 2009, ss. 226.

 

 

Zeszyty Naukowe SWPR – Seria pedagogiczna, 1/ 2009, s. 137-146

 

 

Dr Barbara Kiereś wpisuje się w ten nurt współczesnej pedagogiki, który podkreśla jej związki z filozofią, tworząc w ten sposób z jednej strony refleksję wychowawczą określoną przez przedzałożenia antropologiczne i etyczne, a z drugiej strony konstruuje swoistą filozofię wychowania, która jest filozofią stosowaną.

Książka O personalizm w wychowaniu jest dziełem skierowanym nie tylko do teoretyków wychowania, wychowawców i tych wszystkich, którym ta problematyka jest bliska, ale również do filozofów i etyków, którzy w swoich badaniach uwzględniają tematykę wychowania. Należy dodać, że nie jest to pierwsza praca tej Autorki poświęcona tej problematyce. Na podstawie lektury książki można przyjąć, iż stanowi ona twórczą kontynuację zagadnień, które Kiereś prezentowała w swoich poprzednich pracach: Prawda o małżeństwie (Lublin 2005); Chodzi o miłość (Lublin 2006); Jak wychowywać? (Lublin 2006); Tylko rodzina (Lublin 2006).

Można nadmienić, że książka O personalizm w wychowaniu nie jest pierwszą pracą tego typu wywodzącą się ze środowiska KUL. Wcześniej problematykę wychowania w analogicznym duchu podejmowali między innymi: A. Robaczewski, S. Gałkowski, W. Chudy, A. Rynio i M. Nowak. Jednak ta pozycja w sposób najbardziej zwięzły formułuje i analizuje ten nurt współczesnej pedagogiki, który określa się przymiotnikiem realistycznej. Dotychczasowe badania dr Kiereś wzbogaca o liczne akcenty, które nie tylko mają na celu ukonstytuowane pryncypiów tego wychowania, ale także mają aspekt apologetyczno-praktyczny. Są próbą podjęcia dyskursu filozoficzno-pedagogicznego z innymi współczesnymi teoriami wychowania oraz stanowią krytyczną analizę ich przedzałożeń filozoficznych. Wypada w tym miejscu pogratulować Autorce doskonałej „intuicji” filozoficznej, dość dobrego warsztatu, którym mógłby poszczycić się niejeden „zawodowy” filozof. Kiereś przyznaje, że „nie zajmuje się profesjonalnie filozofią” (s. 7). Takiej fachowości można życzyć wielu pedagogom, którzy na skutek źle przeprowadzonej propedeutyki filozofii, lub jej ideologicznego charakteru, w najlepszym przypadku bezzasadnie ją kompilują (Należy tu dodać, iż język wypowiedzi B. Kiereś jest prosty, klarowny, co jest dodatkowym atutem książki, gdyż nie utrwala dodatkowej bariery jaka jest związana z używaniem terminologii filozoficznej i naukowej).    

B. Kiereś opowiada się za przedzałożeniami filozoficznymi teorii wychowania, a dokładnie za personalizmem filozoficznym, o czym informuje już w tytule swojej pracy. Jak czytamy we Wstępie: „(…) odważyła się, idąc w ślad za autorytetami filozofii realistycznej, przywołać kontekst filozoficzny problemu człowieka i jego wychowania. Uczyniła to z intencją zwrócenia uwagi na udział filozofii w pedagogice, a zarazem chodziło jej o podkreślenie, że od filozofii nie można uciec” (s. "8" ). Podtytuł pracy: Szkice i studia z teorii wychowania wskazuje, że w jej książce znajdują się rozprawy, których motywem przewodnim jest personalistyczna teoria wychowania. Książka składa się z trzech rozdziałów (części), które wymieniam kolejno: Z metateorii wychowania; Osoba i wychowanie; Pedagogika rodziny. Rozdział pierwszy stanowi wprowadzenie do problematyki antropologicznych i etycznych podstaw teorii wychowania. Autorka omawia je odwołując się do filozofii klasycznej, wskazując zarazem na współczesne deformacje wychowania związane między innymi z odrzuceniem tego sposobu rozumienia człowieka, rzeczywistości i wychowania. Kiereś słusznie ostrzega – zresztą nie jest to jej pierwsze wystąpienie na ten temat – przed takimi ujęciami wychowania, jakie obecnie lansują: liberalizm, postmodernizm i antypedagogika. Z kolei w rozdziale drugim, Autorka zarysowując podstawy pedagogiki realistycznej i personalistycznej, analizuje zarazem niekonsekwencje i błędy jakie są postulatem pedagogicznym krytykowanych przez nią współczesnych teorii wychowania. Na uwagę zasługuje wykazanie tematów kluczowych, które odróżniają klasyczną i realistyczną pedagogikę od pedagogiki postmodernistycznej i antypedagogiki, a następnie krytyczne ustosunkowanie się do nich. Stanowi to novum tej książki. Pozwala ono zrozumieć filozoficzne i ideologiczne podstawy pedagogiki postmodernistycznej, liberalnej oraz antypedagogiki. Autorka porusza kwestie rozumienia tolerancji, wolności, wychowania uczuć, charakteru i miłości oraz dobra wspólnego. Krytykuje relatywizm poznawczy i moralny, który na płaszczyźnie wychowania powoduje zafałszowane rozumienie tolerancji i wolności oraz nadużycia jakie wiążą się z problemem podmiotowości człowieka, jego asertywności oraz wiele innych. Trzeci rozdział ma odmienny charakter. Kiereś porusza w nim problematykę wychowania w rodzinie, jest to zatem wskazanie na konkretne problemy wychowawcze i wyzwania, z którymi winna się zmierzyć ta podstawowa wspólnota osób. W części tej nie rezygnuje jednak z argumentacji, która na płaszczyźnie przedzałożeń filozoficznych była obecna w dwóch pierwszych rozdziałach książki. O personalizm w wychowaniu otwiera Wstęp, ale niestety zabrakło w książce zakończenia, w którym Autorka podsumowałaby rezultat swoich badań i wskazała na ewentualne perspektywy badawcze. Brakuje także bibliografii. Wprawdzie zamieszczony został wykaz Zalecanych lektur, ale w pracy naukowej, do której zdaniem recenzenta zalicza się niniejsze dzieło, wymagana jest właśnie bibliografia. Pozwoliłaby ona na bezpośrednie zapoznanie się z materiałem źródłowym, do którego odwołuje się dr Kiereś.

Książka B. Kiereś jest osadzona w paradygmatach Lubelskiej Szkoły Filozoficznej (M. A. Krąpiec, K. Wojtyła, A. Maryniarczyk, P. Jaroszyński, H. Kiereś), teorii wychowania J. Woronieckiego i F. W. Bednarskiego oraz historiozofii F. Konecznego. Pozwala to Autorce na „rekonstrukcję” pedagogiae perennis, która swoje źródło ma w greckiej i rzymskiej paideii oraz wychowaniu chrześcijańskim. Poglądy pedagogiczno-filozoficzne Kiereś są więc związane z takim twórcami europejskiej kultury jak: Arystoteles, Boecjusz i Tomasz z Akwinu. Decydującym „spoiwem”, który łączy je ze sobą jest realizm bytowy i poznawczy.

Zdaniem Autorki teorie i nurty współczesnej pedagogiki osadzone są na idealizmie, który może mieć postać kolektywizmu lub indywidualizmu. Pedagogika oparta na kolektywizmie (faszyzm, nazizm, komunizm) nie należą tylko do historii wychowania. Nurty kolektywistyczne określa Kiereś również mianem socjalizmów, wykazując, iż  są one obecne  wciąż w wielu miejscach świata. Trudno nie zgodzić się z tą opinią. Jak oceniał wybitny logik i sowietolog J. M. Bocheński, ideologia komunistyczna w latach 80-tych XX wieku była dominująca na świecie. Szacuje, że wówczas około 1,2 miliarda osób było związanych lub zainteresowanych tą ideologią (por. J. Bocheński, Lewica, religia, sowietologia, opr. J. Parys, Warszawa 1996, s. 40). Nie należy się łudzić, że wraz z upadkiem systemu komunistycznego w Europie Wschodniej i Rosji Sowieckiej jej wpływy w tej części globu i nie tylko, nie przestały oddziaływać. Na jej fundamencie powstały idee pedagogiki indywidualnej (liberalnej) wcześniej związane z poglądami J. J. Rousseau. Obecnie reprezentowane między innymi przez przedstawicieli szkoły frankfurckiej (M. Horkheimer, T. Adorno, J. Habermas) oraz pewne nurty współczesnej pedagogiki. Są to ujęcia pedagogiki postmodernistycznej oraz antypedagogiki (s. 80 i nn.). Na marginesie należy zaznaczyć, że nurty te jak sygnalizują pedagodzy Zachodni (np. W. Brzezinka) przeżywają obecnie swój kryzys, czego rezultatem jest odchodzenie od nich. Zatem Autorka książki O personalizm w wychowaniu nie jest odosobniona w swoich analizach.

W tej sytuacji książka B. Kiereś omawia aktualne i szczególnie ważne problemy przed jakimi stoi wychowanie w Polsce. Ujęcie wychowania reprezentowane przez Autorkę osadzone jest na gruncie personalizmu filozoficznego. Jak słusznie pisze, personalizm jest nurtem złożonym; jest wiele jego odmian, w niektórych nawet sięga się do marksizmu (E. Mounier). Dlatego argumentuje, że „personalizm personalizmowi nierówny oraz że często uznaje się za personalizm «jakikolwiek pogląd, w którym akcentuje się (łącznie lub rozłącznie) transcendencję bytu ludzkiego nad światem przyrody, nad życiem społecznym i historią, gdzie mówi się o indywidualności, godności lub wartości człowieka, gdzie wskazuje się na jego wolność bądź rozumność (samoświadomość), czy wreszcie na cokolwiek, co wyróżnia człowieka w świecie i co ma świadczyć o jego wyjątkowości, niepowtarzalności, a nawet absolutności». Podkreślmy zatem, że nazywanie personalizmem każdej antropologii, która mówi o człowieku w jakichś superlatywach, jest nadużyciem tego słowa, ponieważ większość tych deklarowanych personalizmów to co najwyżej jakieś postulowane humanizmy” (s. 23).

Recenzowanej pracy można postawić dwa zarzuty. Po pierwsze utożsamienie pedagogiki klasycznej z personalizmem? Podobną wątpliwość budzi utożsamienie przez Autorkę filozofii realistycznej z filozofią klasyczną. Po drugie, dlaczego w książce O personalizm w wychowaniu dokonuje się (celowego lub nie) utożsamienia personalizmu z filozofią tomistyczną oraz brak jakiejkolwiek wzmianki na temat tomizmu, z którym związani są zasadniczo wszyscy filozofowie realistyczni wymienieni w książce? Czy wynika to z postmodernistycznej niechęci, a nawet wrogości do filozofii Tomasza z Akwinu i jego interpretacji? Na pewno dr B. Kiereś nie można postawić tego zarzutu, dlaczego więc wątki tomistyczne (np. antropologia Krąpca) zostały przykryte pod płaszczem personalizmu?   

Ponadto podczas lektury książki można odnieść wrażenie, że pedagogika personalistyczna stanowi kontynuację pedagogiki tomistycznej, którą autorzy „wyznaczający” tzw. filozofię arystotelesowsko - tomistyczną (s. 36, 112) nazwali: paedagogia perennis. Jest to zatem kompilacja tomizmu tradycyjnego (Woroniecki, Bednarski), tomizmu egzystencjalnego (Lubelska Szkoła Filozoficzna).

Spróbuję po kolei zarysować sformułowane uwagi:

1) Filozofia klasyczna, która zdaniem S. Swieżawskiego (por. Dzieje europejskiej filozofii klasycznej, Warszawa-Wrocław 2000) rozciąga się do presokratyków do początku Renesansu (jak słusznie zauważyła Kiereś czas narodzin via moderna) jest zjawiskiem o wiele szerszym niż filozofia realistyczna, którą w zasadzie można ograniczyć do poglądów Arystotelesa i Akwinaty. Stąd między innymi tomizm tradycyjny forsował sformułowanie o filozofii arystotelesowsko-tomistycznej, co jest nadużyciem, ponieważ są to dwa realistyczne ujęcia rzeczywistości: esencjalizm i egzystencjalizm. Analogicznie nie cała filozofia klasyczna jest filozofią personalistyczną, ponieważ jak zauważyła sam Autorka książki, sam fakt, że ktoś omawia problem osoby, nie czyni to go jeszcze personalistą.

2) Nie można ponadto utożsamić personalizmu z tomizmem, mimo, że Tomasz z Akwinu twórczo zajmował się teorią osoby. Powodów jest kilka i są następujące.  

Należy doprecyzować, że tomizm nie jest nurtem jednolitym. Posiada on co najmniej pięć odmian, które stanowią historyczną próbę odczytania Tomasza. W celu ustalenia odmian percepcji myśli Akwinaty wskazano: na stopień „zanieczyszczenia” myśli Tomasza inną filozofią oraz na rozumienie w samym tomizmie aktu istnienia. Wyróżnia się tomizm tradycyjny, lowański, transcendentalny, egzystencjalny i konsekwentny. Dr Kiereś w O personalizm w wychowaniu odwołuje się do paradygmatów głównie tomizmu tradycyjnego i egzystencjalnego (pozostawiam jako otwartą kwestią klasyfikacji filozoficznego dorobku K. Wojtyły, który obecnie zalicza  się  do wielu nurtów takich jak: fenomenologia, personalizm, tomizm). Tomizm tradycyjny (podręcznikowy) jest pierwszą odmianą tomizmu; cechuje go: podręcznikowość, werbalizm i kompilacjonizm. Podręcznikowość polega na wykładaniu myśli Tomasza za pomocą luźno zestawionych twierdzeń, bez ukazywania ich genezy. Na skutek tego za­biegu tomizm mógł być wykładany jako „apologetyczny” system często daleki od naukowego, racjonalnego uzasadnienia. Werbalizm tomizmu tradycyjnego polega na tym, że do grupy tomistów włączono tych filozofów, którzy również mówili o istnieniu (np. Awicenna) nawet niezgodnie z myślą Tomasza. Kompilacjonizm tomizmu tradycyjnego wyróżniał się włączeniem do myśli Tomasza wszystkiego, co w filozofii uznano za prawdziwe, istotne, a nawet modne. W tomizmie tradycyjnym przez istnienie rozumie się „stałą relację bytu do bytu jednostkowego do Boga. Jeżeli jest to stała relacja, to tym samym staje się akt istnienia, stwarzanie i podtrzymywanie w istnieniu. Akt istnienia jest tu utożsamiony z urealnianiem i aktualizowaniem bytu. To rozumienie istnienia wynika z połączenia wykładu o pryncypiach istotowych bytu z liniowym układem przyczyn i skutków” (M. Gogacz, Elementarz metafizyki, Warszawa 1987, s. 145). Do przedstawicieli tomizmu tradycyjnego w Polsce zalicza się m.in.: S. Pawlickiego, M. Morawskiego, F. Gabryla, K. Wajsa, a nawet J. Woronieckiego, S. Adamczyka. Tomizm egzystencjalny stanowi próbę odczytania myśli Tomasza w ujęciu E. Gil­sona i J. Maritaina (w Polsce głównie Lubelska Szkoła Filozoficzna). Charakteryzuje go: wyłączenie z tomizmu tez filozoficznych nie pochodzących od To­masza (między innymi: Dunsa Szkota, Suareza, Kajetana, Kartezjusza, Wolffa); odróżnienie metafizyki Arystotelesa (esencjalizm), od metafizyki Tomasza (egzystencjalizm); „zaakcentowanie w bycie roli aktu istnienia jako urealniającego i uwy­raźnienie samoistnego aktu istnienia jako zewnętrznej przyczyny sprawczej aktu istnienia zapoczątkowującego byt” (tamże, s. 147). W tomizmie egzystencjalnym nie oddzielono od twierdzeń Tomasza wątków pochodzących z filozofii arabskiej (szczególnie: Awicenny). Dokonał tego Mieczysław Gogacz. Ta wersja nosi nazwę tomizmu konse­kwentnego i jest doprecyzowaniem tomizmu egzystencjalnego. Na jego wersji tomizmu powstała teoria wychowania, która nosi nazwę „pedagogiki realistycznej” lub „pedagogiki chronienia osób”. Pedagogika ta koresponduje z poglądami B. Kiereś, o czym świadczy na przykład krytyka: aksjologii w wychowaniu (s. 24 i nn.), wychowania opartego na tresurze (s. 107), problematyka tzw. „błędu antropologicznego” (s. 12) oraz samo powiązanie teorii wychowania z filozofią.

Wydaje się, że propozycja wychowania w ujęciu Kiereś może przyczynić się do wspólnej koegzystencji na płaszczyźnie wychowania personalizmu i tomizmu.

Faktem jest, że te dwa nurty współczesnej filozofii niejednokrotnie są wobec siebie negatywnie nastawione. Jakie są przyczyny dystansu jaki dzieli tomizm i personalizm? 

Problematyka osoby obecna jest szczególnie w filozofii tomistycznej i personalizmie. Te dwa nurty współczesnej filozofii odwołują się do wspólnych korzeni w postaci poglądów Boecjusza, Tomasza z Akwinu oraz współczesnych opracowań J. Maritaina. Mimo to w tomizmie i personalizmie występują zasadnicze różnice stanowisk. Samo pojęcie problemu człowieka, nie stanowi jeszcze o tym, że uprawia się filozofię realistyczną. Dlatego tomiści podejmują polemikę i konsekwentną krytykę personalizmu. Na przykład tomizm konsekwentny zarzuca personalizmowi, że utożsamia on osobę z osobowością oraz kompilacjonizm filozofii klasycznej z fenomenologią, marksizmem, filozofią Kanta i Heideggera, dając w rozumieniach człowieka przewagą tym ostatnim, a także utożsamienie ujęć filozoficznych z teologicznymi (szczególnie teologii moralnej). W konsekwencji zaciera się precyzyjne rozumienie tego, kim jest człowiek, bowiem personalizm rozumie człowieka z perspektywy relacji lub sumy procesów, a nie jednostkowego bytu ukonstytuowanego z właściwych mu pryncypiów (co akcentuje także M. Krąpiec). Ponadto zarzuca się, że personalizm jest zasadą etyczną i jako taki należy do filozofii postępowania, a nie antropologii. Wykazuje się także, że nurt ten jest podatny na wpływ ideologii i światopoglądu (zob. M. Gogacz, Personalizm chrześcijański w ujęciu filozoficznym, w: W nurcie zagadnień posoborowych, t.19, Warszawa 1990, s. 227-234; P. Bromski, Człowiek i społeczeństwo. Osoba i relacje osobowe w ujęciu współczesnej filozofii realistycznej, Warszawa 2004, s. 28-32.). Z drugiej strony personalizm wydaje się nie dostrzegać ujęć tomistycznych, lub ogranicza się do krytyki jego ujęć tradycyjnych, poniekąd słusznie uznając jej za anachroniczne. Niestety w tekstach poświęconych wychowaniu personalistycznemu sporadycznie pojawiają się poglądy współczesnych tomistów. Wyjątek stanowi właśnie recenzowana książka.

Wydaje się, że  w punkcie dojścia zarówno personalizm, jak i tomizm wyraża swoją troskę o człowieka, jego postępowanie i wychowanie. Różnice dotyczą zaś punktu wyjścia uprawianej filozofii, co jest zrozumiałe w świetle historii filozofii. Personalizm wypracował też odmienny od tomizmu, zbliżony do filozofii dialogu (M. Buber, E. Lévinas, P. Ricoeur, J. Tischner) specyficzny język i terminologię naukową, która nie odpowiada filozofii klasycznej, pomimo, że czerpie z niej wiele problemów i zagadnień badawczych. Dlatego tak oto charakteryzuje się personalizm i jego wychowanie: „(…) wbrew wyrażającym obawy co do pojęcia prawdy, sądzimy, że istnieje prawda filozofii człowieka, którą jest niezbędną postawą pedagogiki. Nie ulega wątpliwości, że nie jest prawda dana w całości i raz na zawsze jakiemuś określonemu kierunkowi filozofii. W tym rozumieniu nie jest to prawda ostateczna. Przeżyliśmy już czas systemowego myślenia. Wszelki system jest ostatecznie utopią. Wszelka ostateczna prawda o człowieku staje się nieludzka. Dlatego, jak sądzimy, należy raczej mówić o ostatecznym horyzoncie, który jest nieprzekraczalnym horyzontem człowieczeństwa. Horyzont ten jest wciąż osłaniany, gdyż jego poznanie wyraża właśnie nie ostateczną, ale przejściową kondycję człowieka, marcelowskiego homo viator. Tym horyzontem jest personalizm” (K. Kaczmarek, T. Gadacz, Racje za personalistyczną filozofią wychowania, w: Wychowanie personalistyczne, Kraków 2005, s. 175).

Ponadto wybrane współczesne ujęcia personalistyczne są w opozycji w stosunku do ideologii i światopoglądu, o czym świadczą poglądy F. Adamskiego, W. Chudego i T. Gadacza. Na pewno zarzutów M. Gogacza nie można odnieść do całego nurtu personalistycznego.

Wydaje się, iż poglądy filozoficzne K. Wojtyły i obecnie formułowana na nich pedagogika (względnie filozofia wychowania) daje szansę „pogodzenia” personalizmu i tomizmu, szczególnie na płaszczyźnie praktycznej do której należy wychowanie. Wojtyły koncepcja wychowania budowana jest na dwóch filarach jego filozofii – normie personalistycznej i zagadnieniu integracji osoby w czynie. Pozostałe kwestie są niejako uzupełnieniem tych koncepcji i tworzą spójną paideię. Norma personalistyczna chroni osobę przed jej użyciem. Jest to zatem norma ochrony osób. Zaś problematyka integracji osoby jest związany z wychowaniem uczuć i namiętności człowieka. Integracja osoby to wyznaczenie działań człowieka przez intelekt, który opanowuje i podporządkowuje sobie w czynie władze zmysłowe. Na tej płaszczyźnie uwyraźnia się wpływ na poglądy Wojtyły etyki Arystotelesa i J. Woronieckiego. Poglądy przyszłego Ojca Świętego są więc wyzwaniem dla realistycznej pedagogiki i filozofii wychowania.

Zatem pedagogika realistyczno-personalistyczna winna być na nowo sformułowana, w czym pomocna jest tomistyczna filozofia realistyczna. B. Kiereś świadoma jest tego wyzwania. Pisze, że „w związku z zasygnalizowaną sytuacją zaznacza się pilna potrzeba przypomnienia i krytycznego odbudowania tradycji pedagogiki personalistycznej oraz przywrócenia jej osiągnięć praktyce wychowawczej” (s. 12). I jej praca – mimo pewnych zastrzeżeń – jest taką udaną próbą.  

Intencją tych uwag, które nasunęły się podczas lektury O personalizm w pedagogice nie jest krytyka wizji teorii wychowania, z którą może identyfikować się recenzent, ale zachętą do twórczej dyskusji, która ma na celu wyklarowanie i w konsekwencji wypromowanie realistycznego wychowania, w której nie tylko słowa uczą, ale i pociąga przykład, zgodnie z maksymą – verba docet, exempla trahunt.     

Pozostaje mi zatem pogratulować B. Kiereś jej książki. Zgłoszone zastrzeżenia – powtórzę – nie przekreślają walorów rozprawy O personalizm w wychowaniu. Praca jest godna polecenia, gdyż wpisuje się w realizm pedagogiczny paedagogiae perennis, która odradza się w Polsce po 1989 roku. Książka ta jest również cenna z powodu analizy zagrożeń, które stoją przed współczesnym wychowaniem.

 

© Mikołaj Krasnodębski 2009

 
  Jesteś: 71627 odwiedzający  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=