Publikacje Mikołaja Krasnodębskiego
  Rec.: Maria Opiela, Integralna pedagogika przedszkolna w systemie wychowania Edmunda Bojanowskiego
 


Mikołaj Krasnodębski

 

Maria Opiela, Integralna pedagogika przedszkolna w systemie wychowania Edmunda Bojanowskiego. Kontynuacja i zmiany, Wyd. KUL, Lublin 2013, ss. 450, ISBN 978-83-7702-636-6.

 

„Pedagogika Katolicka”, 15 (2015) 1, s. 195-200.

 


Praca s. M. Opieli BDNP pt. Integralna pedagogika przedszkolna w systemie wychowania Edmunda Bojanowskiego. Kontynuacja i zmiany ostatnio została zrecenzowana na łamach „Forum Pedagogicznego”[1]. Bogata zawartość merytoryczna tej pracy, powiązana z aktualnymi zagadnieniami omawianymi we współczesnej polskiej pedagogice, być może, uzasadniają powstanie niniejszej recenzji, będącej głosem z perspektywy filozofii wychowania. Mam nadzieję, że moje uzupełnienia do recenzji Stanisława Chrobaka okażą się jej godne i będą stanowiły z nią dwugłos. Wydaje się ponadto, że popularyzacja dorobku naukowego s. Opieli i pośrednio pedagogiki bł. Edmunda Bojanowskiego jest wskazana z powodu ich aktualności. Stanowią one remedium na bolączki i wyzwania współczesnej pedagogiki przedszkolnej i pedagogiki w ogóle. Dorobek bł. Edmunda Bojanowskiego w ostatnich latach doczekał się szeregu publikacji, również pod redakcją Autorki recenzowanej pracy[2]. Zostały również opublikowane jego Dziennik i Korespondencja (s. 17, przyp. 25). Na naukowe opracowanie i edycję oczekują jeszcze Notatki błogosławionego Edmunda[3]. Recenzowana książka s. Opieli zajmuje wśród nich szczególne miejsce, ponieważ jest właśnie próbą zrekonstruowania pedagogicznych poglądów Bojanowskiego. Stanowi więc nie tylko ukoronowanie dotychczasowych opracowań tego XIX-wiecznego pedagoga, ale jest to całościowe ujęcie systemu wychowawczego tego błogosławionego, co stanowi jej novum. Siostra Opiela nie tylko podejmuje się rekonstrukcji poglądów pedagogicznych E. Bojanowskiego – który nie pozostawił nam żadnego dzieła pedagogicznego we współczesnym tego słowa znaczeniu – ale również wykazuje, że jego pedagogika jest aktualna na nasze czasy.

Praca Integralna pedagogika przedszkolna w systemie wychowania Edmunda Bojanowskiego. Kontynuacja i zmiany oprócz Wstępu i Zakończenia przewidzianych w tego typu rozprawach, składa się z sześciu rozdziałów, w których Autorka przestawia kolejno: genezę systemu wychowania i integralnej pedagogiki E. Bojanowskiego (rozdział 1), jego system wychowania (rozdział 2), kontekst tworzenia integralnej pedagogiki przedszkolnej w systemie bł. Edmunda (rozdział 3), jej antropologiczne podstawy (rozdział 4), założenia integralnej pedagogiki przedszkolnej E. Bojanowskiego (rozdział 5), strukturę procesu wczesnej edukacji w tejże pedagogice (rozdział 6).

Już we Wstępie s. M. Opiela zaznaczyła, że system wychowania integralnej pedagogiki przedszkolnej E. Bojanowskiego został wyprzedzony przez praktykę wychowawczą (s. 10) w założonych przez niego ochronkach wiejskich. Stąd jak pisze M. Opiela: „Tworząc pedagogikę w systemie wychowania Bojanowskiego drogą kontynuacji (zapewniającej jej ciągłość) i zmiany (podlegającej na jej adaptacyjnej odnowie), odnosimy się do całego kontekstu tych uwarunkowań” (s. 11).

Bojanowski działając podczas zaborów kładł nacisk na ochronę polskiej kultury, tożsamości, języka, tradycji, religii katolickiej. Jego poglądy pedagogiczne pomimo, że żył on w XIX wieku, wciąż podejmują faktycznie aktualne problemy wychowawcze: godność dziecka, godność kobiety, jej doniosłą rolę w wychowawczą w rodzinie i społeczeństwie, kwestię ochrony rodziny i jej członków, rolę osobowych relacji, znaczenie tradycji narodowej i kultury, także kultury łacińskiej związanej z klasyczną paideią i chrześcijaństwem. Pedagogika E. Bojanowskiego jest mocno osadzona w filozofii klasycznej i jej pedagogicznej aretologii pomimo, że jej twórca studiując w Berlinie i Wrocławiu znał filozofię niemieckiego idealizmu (szczególnie poglądy Hegla, Kanta, Schellinga i Fichtego) oraz filozoficzne utopie tamtych czasów (socjalizm utopijny, materializm dialektyczny, liberalizm) oraz ewolucjonizm. Za pośrednictwem polskiego heglisty Augusta Cieszkowskiego, zapoznał się z ideą ochron wiejskich[4] (s. 80), którym jednak nadał własny charakter. Zasadniczo ówczesna polska inteligencja była zdominowana przez poglądy niemieckiego oświecenia[5] a następnie francuskiego pozytywizmu, chętnie asymilując te idee. Tymczasem E. Bojanowski nie tylko potrafił zdystansować tę erudycję, ale zaproponował model wychowania oparty na istniejącej w Polsce tradycji łacińskiej związanej z polskim katolicyzmem. Najbliższa mu była filozofia klasyczna reprezentowana wówczas w Polsce przez filozofię tomistyczną (ks. Semenenko, ks. Kajsiewicz)[6], chociaż nie można zaliczyć go do przedstawicieli tomizmu tego okresu[7]. Ponadto w praktyce E. Bojanowski łączył ideały romantyzmu z pozytywistyczną pracą u podstaw i pracy organicznej. Zakładając ochronki dla dzieci i ich rodziców, nie tylko troszczył się on o najmłodszych, ale również o ich rodziny, o rozwój całego środowiska związanego z dzieckiem. Jak pisze M. Opiela: „Z dokonanych badań i analiz wynika, że Bojanowski nie tworzył zupełnie nowych teorii, ale miał nowatorski pomysł wykorzystania dorobku wielu pokoleń ludzkości w dziedzinie wychowania, i to zarówno pomyłek, jak i osiągnięć składających się na konkretne doświadczenia. Dostrzegł ten wielkiej wagi proces społeczny, jakim jest wychowanie w pełnym kontekście odniesień do religii (Bóg i człowiek – dziecko Boże), do natury (człowiek – istota cielesno-duchowa w ustawicznym rozwoju i przyroda) oraz historii (czas – doświadczenie i wieczność; przestrzeń życiowa – osoba, rodzina, środowisko, naród, ludzkość, Kościół oraz twórczość człowieka – kultura, nauka, przemysł). W zależności od stopnia panującej między nimi harmonii budują one bardziej lub mniej przyjazną człowiekowi cywilizację. Bojanowski kierował się w swojej i praktyce biblijną koncepcją człowieka i wynikającą stąd prawdą o istocie jego życia, celu i prawach rozwoju. Z doświadczenia dziejów ludzkości, z dorobku w dziedzinie filozofii, literatury, rozwijającej się pedagogiki i psychologii wykorzystywał to, co wartościowe i odpowiednie dla specyfiki rozwoju dziecka, jego natury i środowiska jego życia. Identyfikując zagrożenia harmonijnego rozwoju dziecka oraz ich uwarunkowania, tworzył system wychowania i ochrony. Odpowiada on integralnemu ujęciu człowieka, jego rozwoju i wychowania, a tym samym również integralności pedagogiki przedszkolnej” (s. 275).

Integralna pedagogika (s. 226, 246, 265 i nn) zakłada więc wzajemne współdziałanie trzech wymiarów, na których kształtuje i rozwija się człowiek: jego ludzkiej natury, religii i historii (s. 283). „Postęp cywilizacyjny – pisze M. Opiela – przyczynił się do zgłębienia tajników wychowania, rozwoju jego teoretycznych podstaw i form instytucyjnych, ale generował również negatywne zjawiska. Należało do nich przede wszystkim popadanie w skrajności w rozumienie człowieka, celu i praw jego rozwoju, na rzecz przeakcentowania jednego z jego aspektów, czy to duchowego, czy rozumnego, czy wreszcie natury” (s. 78). W systemie wychowawczym E. Bojanowskiego odnajdujemy ujęcie człowieka jako subsystencji, czyli pełnej istoty przenikniętej aktem istnienia. Oznacza to, że wychowuje się i kształci człowieka całościowo, zarówno na płaszczyźnie jego władz duchowych (intelekt, wola), jak i władz zmysłowych (uczucia, popędy, zmysły, władze fizyczne) oraz osobowych relacji istnieniowych (miłość, otwartość – wiara, zaufanie – nadzieja), ukonstytuowanych na przejawach aktu istnienia osoby: realności, prawdzie i dobru. Bojanowski podkreśla doniosłą rolę tych relacji w wychowaniu jednostki, rodziny i narodu (s. 258 i nn). Nie ogranicza on wychowania do płaszczyzny naturalnej (w tym przyrodniczej), pomijając transcendencję. Jak podaje s. M. Opiela za jego Notatkami bł. Edmund pisał: „Jezus Chrystus jest środkowym punktem tak historii, jak i żywiołów wychowawczych” (s. 283). Człowiek jest powołany do doskonalenia swojej miłości w perspektywie prawa naturalnego, które jest zaleceniem ochrony bytu i jego elementów strukturalnych, czyli osoby, jej życia i zdrowia. Możliwe jest to na płaszczyźnie wspólnoty: rodziny, narodu, państwa, Kościoła, stanowiących naturalną płaszczyznę rozwoju i wychowania człowieka. Stąd „to poprzez wychowanie i w nim człowiek rozwija się integralnie, poznaje prawdę i uczy się realizować dobro w swoim życiu, kształtuje się jego osobowość, nawiązuje odpowiedzialne relacje, przechodzi od wychowania do samowychowania i formacji. Stopniowo staje się zdolny do przejmowania odpowiedzialności za siebie, innych i za ojczyznę” (s. 284).

Pedagogika integralna bł. Bojanowskiego obejmuje przede wszystkim dzieci w wieku przedszkolnym. Wiek przedszkolny według Założyciela Zgromadzenia Sióstr Służebniczek, to wiek od urodzenia do rozpoczęcia nauki szkolnej. S. Opiela podkreśla znaczenie wychowania dziecka (s. 75-86). Wychowanie w tym okresie determinuje osobowość dziecka, moralność, rozwój intelektualny i jego postępowanie w całym późniejszym życiu. Dziecko jest osobą ludzką, zaś jego płeć jest przypadłością, co w języku filozofii klasycznej oznacza, element drugorzędny, niedeterminujący istoty jako istoty[8]. Dziecko kształtuje w sobie rozumienie świata – stąd mówi się, że jest ono „filozofem” – system moralny, hierarchię wartości, osobowe relacje. Od tego jakie wypracuje relacje z rodzicami, rodzeństwem i krewnymi, będzie zależała jego późniejsza socjalizacja, jej sukces lub porażka. Osobowy wymiar wychowania nawiązuje się właśnie na płaszczyźnie rodziny, dopiero później wchodzą różnego typu instytucje: żłobek, przedszkole, szkoła, uniwersytet. W rodzinie według Opieli najważniejsza jest matka, ojciec pełni w niej rolę drugorzędną, ale niezbędną. Podkreśla, że te role nie powinny być zastępowane. Ojciec ochrania rodzinę od zewnątrz, mama buduje od wewnątrz (s. 83 i nn.). Koresponduje to z ujęciem M. Gogacza na temat rodziny[9].

Pedagogika integralna E. Bojanowskiego jest więc służbą, a nie formą działalności nastawioną na zysk (s. 88). Szczególną rolę w jego systemie wychowania odgrywały ochroniarki, które działały w środowisku wiejskim i wywodziły się z tego środowisko. Mogły lepiej zrozumieć problemy wiejskie, i nie były zmanierowane przez wpływy myśli Zachodniej, np. modnej wówczas francuszczyzny i idealizmu niemieckiego. Sam bł. Edmund Bojanowski pisał, że „ochronki wiejskie powinny się, ile możności, same utrzymywać pracą ochroniarek” (s. 89). W ten sposób zapewniono im niezależność od zewnętrznych instytucji, które mogły wpływać na ich kształt i program nauczania. Siostra M. Opiela pisze o ich roli we współczesnej pedagogice przedszkolnej (s. 147-153).

            Na uwagę zasługuje również fakt, że Edmund Bojanowski nie posługuje się terminem wartość, lecz cnota (s. 324). W wieku XIX pod wpływem filozofii Kanta upowszechnia się ten termin, wypierając w konsekwencji klasycznie rozumianą etykę z jej eudajmonizmem. Bojanowski opowiadając się za modelem klasycznym i integralnym, uznaje, że wychowanie człowieka winno być oparte na uprawie intelektu i celowym usprawnieniu władz człowieka. Podkreśla zatem znaczenie wychowania aretologicznego i personalistycznego, o które w wieku XX będzie dopominało się wielu katolickich uczonych (J. Woroniecki, F. W. Bednarski, S. Kunowski, a obecnie M. Nowak).

Propozycja pedagogiki integralnej zrekonstruowanej przez s. M. Opielę stanowi ważny przyczynek do zastanowieniem się nad kondycją współczesnej myśli pedagogicznej w Polsce. M. Opiela zaznacza, że pedagogika integralna Założyciela jej Zgromadzenia stanowi jedną z licznych propozycji współczesnej pedagogiki przedszkolnej. Sądzę, że istnieje pilna potrzeba upowszechnienia propozycji bł. E. Bojanowskiego. Niestety często chwalimy obce, zachwycając się zagraniczną pedagogiką np. naturalistycznej prowieniencji, a tymczasem nie znamy tego, co nasze i kulturowo bogatsze. Wydaje się, że propozycja zawarta w pracy Integralna pedagogika przedszkolna w systemie wychowania Edmunda Bojanowskiego - Kontynuacja i zmiany jest bardzo cenna i należałoby zastosować ją we współczesnej polskiej pedagogice przedszkolnej.

Bł. Edmund to nie tylko „szlachetnie dobry” człowiek – człowiek chory niosący miłosierdzie ubogim i najbardziej społecznie zaniedbanym członkom społeczeństwa. Tomasz z Akwinu w De magistro uznał, że nauczanie jest aktem miłosierdzia, „duchową jałmużną”, ponieważ miłosierdzie jest cnotą moralną, polegającą na ofiarowaniu człowiekowi tego, co jest mu obiektywnie najbardziej potrzebne[10]. Potrzebujemy nie tylko chleba, ale miłości i poznania, które zawierają się w klasycznej paidei. Edmund Bojanowski to twórcza ponadczasowej pedagogiki, w której wychowuje się i chroni najmłodszego człowieka, tak, że może on następnie podjąć trud samowychowania. Po lekturze książki s. M. Opieli nasuwa się wniosek, żeby wychowywać i ochronić należy wrócić do źródeł (s. 226-231). To zalecenie Autorki (i zarazem samego Bojanowskiego) uważam za szczególnie cenne, ponieważ powrót do źródeł, czyli do grecko-rzymskiej paidei i do chrześcijaństwa, może ocalić naszą kulturową tożsamość i wychować nas do pełni człowieczeństwa.

Na zakończenie chciałbym pogratulować s. M. Opieli jej pracy. Jest ona przykładem nie tylko fachowego warsztatu naukowego, ale również bardzo przejrzystym i klarownym wykładem dzieła Bojanowskiego, zamysłem pełnym troski o współczesne wychowanie, szczególnie dziecko jako podmiot wychowania. Praca została napisana pięknym językiem polskim, co ułatwia zrozumienie zawartych w niej treści. Polecam ją nie tylko teoretykom wychowania, ale również duchowym, katechetom, wychowawcom przedszkolnym i nauczycielom wychowania początkowego. Jest to obowiązkowa lektura dla wszystkich zatroskanych o integralne i katolickie wychowanie.


 



[1] Zob. St. Chrobak, „Forum Pedagogiczne” nr 1/2014. Recenzja jest też dostępna w wersji elektronicznej: http://www.forumpedagogiczne.uksw.edu.pl/numer-2014-1.

[2] Należy tu wymienić: Z. Grocholewski, Bł. Edmund Bojanowski w dynamizmie twórczej miłości, Wyd. Św. Wojciecha, Poznań 2014; Służyć i wychowywać do miłości. Błogosławiony Edmund Bojanowski – wychowawca i apostoł laikatu, red. M. L. Opiela, A. Smagacz, S. Wilk, Wyd. KUL, Lublin 2009; Dziedzictwo myśli pedagogicznej Edmunda Bojanowskiego we współczesnej edukacji w Polsce i na świecie, red. M. L. Opiela, Wyd. KUL, Lublin 2014; M. Opiela, Integralna pedagogika przedszkolna w ujęciu Edmunda Bojanowskiego a wyzwania współczesności, „Zeszyty Naukowe Szkoły Wyższej Przymierza Rodzin – Seria Pedagogiczna” 5-6 (2013-2014) 12-13, s. 229-267 [w wersji elektronicznej: http://www.swpr.edu.pl/zeszyty-naukowe/zeszyt-pedagogiczny-nr-5-62014]; Błogosławiony Edmund Bojanowski. Serdecznie dobry człowiek, red. S. Wilk, Wyd. KUL, Lublin 2000.

[3] Zdaniem s. Opieli w Notatkach E. Bojanowski zawarł dużo tekstów pedagogicznych, do których odwołuje się Autorka recenzowanej książki (s. 26). Uzasadnia to konieczność opublikowania tego dzieła.  

[4] O ochronkach wiejskich, Poznań 1842.

[5] Omawia je ks. F. Gabryl w Polska filozofia religijna w XIX wieku, t. 1-2, Poznań 1914.

[6] Filozofia tomistyczna w XIX wieku w Polsce nie była rozwijana jedynie przez osoby duchowne. Należy wymienić tu pierwszą polską kobietę – filozofa i pedagoga: Eleonorę Ziemięcką, autorkę m. in. Zarys filozofii katolickiej w czterech poglądach zawarte, Warszawa 1857. Szerzej na temat filozoficznej pedagogiki tomistycznej zob. Myśl pedagogiczna neotomizmu i noescholastyki (seria wyd. Filozofia i pedagogika, t. IX), red. tomu IX: M. Krasnodębski, red. serii wyd.: A. Murzyn, Warszawa 2014.

[7] Bł. Edmund przez rok studiował w Seminarium Duchowym, gdzie na pewno miał wykłady z filozofii tomistycznej. Była to wersja tej filozofii obecnie określana mianem tomizmu tradycyjnego. Ten krótki kurs filozofii Edmund Bojanowski odbył w ostatnim etapie swojego życia i wydaje się, że wówczas jego system pedagogiczny był już ugruntowany. „Tomizm” bł. Edmunda wynikał chyba z intelektualnego kontaktu z w/w duchownymi. Wydaje się, że kwestia ta wymaga oddzielnej kwerendy dzieł Bojanowskiego.

[8] Por. M. Gogacz, Elementarz metafizyki, Warszawa 1987, s. 171; M. A. Krąpiec, Metafizyka, Lublin 1988, s. 318-320. W świetle tej filozofii można wykazać błędy teorii gender.

[9] Zob. M. Krasnodębski, Teoria osobowych relacji istnieniowych jako fundament rodziny w filozofii Mieczysława Gogacza, „Rocznik Tomistyczny” 3/2014, s. 45-60.

[10] Por. O nauczycielu, w: Kwestie dyskutowane o prawdzie, tłum. A. Aduszkiewicz, L. Kuczyński, J. Ruszczyński, Wyd. Antyk, Kęty 1998, 4, ad. 4.

 
  Jesteś: 71627 odwiedzający  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=